- Obecnie brak na stanie
Kiszenie smaczne i zdrowe, a przeziębieniu mówimy nie!
- Urszula Chorzępa
- Nowości
- 0 polubień
- 2796 odwiedzin
- 0 komentarzy
Nadeszła jesień, a z nią będziemy mieć coraz mniej świeżych owoców i warzyw. Te, które możemy zimą kupić w sklepach najczęściej pochodzą ze szklarni i nie tylko nie mają smaku, ale także niewiele wartości odżywczych.
Warto zatem zrobić zapasy na zimę a także włączyć do diety produkty wzmacniające odporność i chroniące nas przed zimnem i wilgocią.
Jednym z najlepszych i najzdrowszych sposobów na konserwowanie żywności jest kiszenie. Kiedyś było jednym z głównych sposobów przygotowywania zapasów. Pierwsze kiszonki przyrządzano w wykopanych w ziemi dołach, wyłożonych liśćmi. Do dzisiaj na przykład w niektórych rejonach Gruzji tradycyjnie fermentuje się wino w zakopanych w ziemi dzbanach.
Proces fermentacji bakteryjnej przypomina proces trawienia w przewodzie pokarmowym, dlatego kiszone produkty są:
- lżej strawne, łatwiej przyswajalne przez organizm
- bogatsze o wiele wytwarzanych przez bakterie substancji m.in. witamin (zwłaszcza z grupy B), enzymów i mikroelementów
- naturalnym probiotykiem, źródłem żywych bakterii, lepszym niż jakiekolwiek kupione w aptece produkty
- wytwarzany przez bakterie kwas mlekowy hamuje rozwój szkodliwych bakterii i grzybów.
A co nam daje spożywanie produktów fermentowanych:
-wzmacnia odporność,
-poprawia trawienie i przemianę materii,
- działa przeciwgrzybiczo i przeciwnowotworowo
Domowe przyrządzanie przetworów powraca do łask, staje się modne. Kisić da się dosłownie wszystko – warzywa (od korzeniowych, poprzez kapustne do liściastych, jak szpinak czy jarmuż), zarówno w całości, jak i w postaci surówek, jak również owoce i grzyby. Podstawą jest woda, sól i oczywiście przyprawy. Można stosować te najbardziej popularne w polskiej kuchni : chrzan (korzeń i liść, czosnek, liść laurowy, ziele angielskie, gorczycę, pieprz, kminek, koper włoski. Korzystnie na smak i trwałość kiszonek wpływa dodatek liści –porzeczki, chrzanu, wiśni. Niektórzy dodają liście dębu. Ważną rolę spełnia ziele kopru włoskiego, sprawia, że kiszonki lepiej się udają i jest dobrą alternatywą dla osób nie przepadających za kminkiem.
Jeśli ktoś lubi eksperymentować w kuchni, lubi bardziej orientalne smaki, może dodać imbir, goździki, kardamon, cynamon (cejloński, w kawałku), kolendrę, a zamiast wody z solą mieszankę wody z solą i cukrem, lub, co jest zdrowsze, miodem.
Można stosować tzw. „dzikie kiszenie” tzn. pozwolić, aby fermentacja następowała samoistnie lub też dodać gotowe kultury startowe zapewniające dodatek sprawdzonych, korzystnych dla zdrowia bakterii.
Ważne:
- wystarczy miseczka lub szklanka dziennie kiszonki czy jogurtu, aby wzmocnić organizm;
- sok z kiszonek ma takie same właściwości zdrowotne jak kiszonki, warto go pić lub dodawać do zup, sałatek;
- jeżeli mamy dużo soku z kiszonek warto go wykorzystać na przykład do zamarynowania na noc warzyw pokrojonych w słupki, które możemy następnego dnia spożytkować np. na drugie śniadanie (pamiętajmy, że bakterie mają zdolność rozkładanie wielu szkodliwych substancji);
- warzywa, owoce i grzyby w zalewie octowej nie są tak zdrowe, jak kiszonki, ale można dodawać je w małych ilościach do kiszonek, dla pobudzenia apetytu
Ogórki nieco inaczej, ogórki w zalewie curry:
3 kg umytych i przebranych ogórków (poobcinać końcówki)
3/4 kg średniej wielkości obranej cebuli
2 łyżki soli
Wszystko pokroić w plasterki, zasypać solą i odstawić na 3 godziny, aby puściły sok. Mieszać co jakiś czas.
Zalewa curry:
3 szklanki wody
1 szklanka octu
2 szklanki cukru lub miodu
2 łyżeczki słodkiej papryki
2 łyżeczki curry
1 łyżeczka mielonego czarnego pieprzu
Można dodać trochę nasion kolendry i gorczycy
Ugotować zalewę, najlepiej w naczyniu o szerokim, płaskim dnie, aby przyprawy równo się rozłożyły i równomiernie przykryły ogórki. Do gotującej zalewy wrzucić wszystkie odciśnięte ogórki i od momentu od momentu zagotowania mieszając gotować jeszcze 5 minut, aż ogórki równomiernie zmienią kolor. Mieszanie jest ważne, aby taka sama ilość przypraw trafiła do każdego słoika. Zmniejszyć gaz do minimum i nakładać ogórki do słoików tak, aby nie wystawały ponad zalewę. Zakręcić uważając, aby zakrętka się zassała. Wychodzi około 10 słoików po 0,33 litra.
Smacznego i dużo zdrowia!
lek.med. Urszula A. Chorzępa
Komentarze (0)